Buon fresco – autentyczne, prawdziwe freski

Kaplica sykstyńska - “nie tylko dzieło sztuki, ale prawdziwy ilustrowany katechizm”.

Michelangelo Buonarroti - Nagi Mężczyzna, źródło: Wikimedia

Tymi słowami dyrektor Muzeów Watykańskich skwitował propozycję ograniczenia napływu turystów do Kaplicy. Codziennie odwiedza ją od 15 do 20 tysięcy osób, co daje 5 milionów turystów rocznie.

Ten tłum zwiedzających powoduje, że freski kaplicy cierpią i są przykrywane kolejnymi warstwami brudu, kurzu i potu. Nie służy im nawet oddech turystów. W latach 80. renowacji podjęli się Japończycy, a czas, który pochłonęła restauracja fresków był dłuższy niż ich namalowanie - aż 10 lat.

Słysząc słowo „fresco” może przyjść na myśl wiele skojarzeń. Poza malarstwem ściennym także nazwa wina albo restauracji, która szczyci się świeżością używanych produktów. To określenie, które zakorzeniło się niemal w oryginalnej formie w wielu językach idealnie oddaje technikę wykonania tego typu malowidła.

Zdjęcie wykonane przez Eduardo Roda Lopes, źródło: Unsplash

Potrzebna jest „świeża” struktura do nałożenia farb, a więc mokry tynk oraz stosunkowo świeże spojrzenie malarza, ponieważ nie będzie mu dane dokonać jakichkolwiek poprawek swojego dzieła. Maluje się wyłącznie na świeżo położonej warstwie tynku, więc nakłada się go tylko tyle, ile wykonawca jest w stanie pomalować w ciągu dnia. Wymusza to pracę w pośpiechu, by płaszczyzna tynku nie wyschła.

Obrazy malowane są na wielowarstwowym tynku. Poszczególne warstwy różnią się składem. Arriciato to pierwsza i najgrubsza gruboziarnista powłoka położona bezpośrednio na murze. Maluje się na kolejnej, gładkiej warstwie tynku - intonaco.

Towarzyszącą artyście świadomość, że nanoszenie poprawek jest niemożliwe komplikuje jeszcze ograniczony dobór farb. Muszę one być odporne na alkaliczne działanie zawartego w zaprawie wapna. Błąd powoduje niepożądaną zmianę koloru np. aurypigment zmienia kolor z żółtego na czarny. W tej sytuacji trzeba zerwać tynk i położyć go na nowo. Poszczególne pigmenty mogą także wchodzić we wzajemne reakcje, trzeba je więc odpowiednio zestawiać.

Inną niedogodnością jest zmiana nasycenia barw - jedne z nich schnąc stają się jaśniejsze, inne ciemniejsze, zmieniają także odcień. Istotne jest by malować freski partiami, co uwydatnia kontury dzieła, ale wpływa także na jego czasochłonność.

Zdjęcie wykonane przez Eddy Klaus, źródło: Unsplash

Ogrom i skomplikowanie pracy rekompensuje trwałość malowidła. Farby spajają się z podłożem w jedną całość. Wapno jako spoiwo gwarantuje długowieczność fresków, choć na ich wytrzymałość wpływa też klimat. W klimacie suchym - np. we Włoszech - nawet na zewnątrz stare freski zachowały się w sposób zadowalający.

Malowanie fresków znane było już w starożytności. Wówczas powstały najsłynniejsze naścienne obrazy, jak freski minojskie, z których można było dowiedzieć się o istocie życia ówczesnej cywilizacji. Rozwój fresku nastąpił w okresie renesansu. Prym w tej dziedzinie wiódł Michał Anioł. Jego fresk zatytułowany „Sąd Ostateczny” stał się ponadczasowym symbolem sztuki naściennej. Imponujący fresk zdobi Kaplicę Sykstyńską. Na jej sklepieniu powstał obraz z charakterystycznym motywem – „Stworzenie Adama”, będący najbardziej rozpoznawalnym dziełem artysty.

Michelangelo Buonarroti - Stworzenie Adama, źródło: Wikimedia